Monotonia cichego życia pobudza umysł do twórczości Albert Einstein
środa, 29 sierpnia 2012

Ptaki krolewskie i dostojne ,z pieknymi ogonami :)

 W koncu ruszylam z krzyzykami i skonczylam Pana Pawia :) :) W  międzyczasie dostalam malego ataku nerwicy hihihi  bo zagubilam wieszaczek na ktorym mial zawisnac paw ,w  rozpaczy wymyslilam ,ze haft powiesze na galazce mimo ,ze pawie to raczej ladowe ptaki :) W ostatniej chwili wieszaczek sie znalazl ale i tak galazke przyszylam jako maly ozdobnik ,jak mi sie znudzi moge ja wyciagnac ,nie ma problemu :)

Pierwszy raz spotkalam sie w tak malym zestawie z  satynowa mulina ,moze na zdjeciu nie widac  ale to ta ciemnoniebieska ,daje piekny efekt wypuklosci i jest taka miekka :)

 

 

 

Oprawilam tez moje poprzednie male hafciki :

 εϊз  motyla

i wazke

 

 

 

i wszystkie slicznoty na moim drzewku ,fajowe nie? :)



Serdecznie dziękuję Wszystkim za poprzednie komentarze.

 

alkakz   ksiazki nie czytalam ,poslalam mamie swiezutka i zapakowana  w folie :) Mama jest wlasnie w trakcie czytania ,ale nic nie komentuje ,wiec obawiam sie ,ze nie jest nia zachwycona :( Mama film widziala i bardzo sie Jej podobal :)

środa, 22 sierpnia 2012

Zakładka z greckim motywem od Powella :)

Fantastycznie się haftowała i nieskromnie powiem ,że też tak wygląda :) :)

To już moja druga zakładka tego autora i wyszyta z oryginalnego zestawu,pierwszą pokazywałam tu

Same krzyżyki

 

z backstitchami

 

 

i wraz z książką poleciała do mojej Mamy w prezencie na Dzień Matki

 Mamie zakładka spodobala się do tego stopnia ,że zamiast włożyc ją do czytanej książki powiesiła na ścianie :) A ja się cieszę ,że wogóle przypadła do gustu .

 


Serdecznie dziękuję za poprzednie komentarze.

wtorek, 07 sierpnia 2012

Jak tylko dostałam te śliczne ,małe zestawy od Ani zaraz zabrałam się do krzyżykowania.

Pierwszy powstał ten piękny motylek ,będzie do mojej motylowej kolekcji :)

 

A później zabrałam się za ważkę jest taka maleńka ,że w godzinkę była gotowa i jest taka słodka :)

 

Zaczęłam też trzecią pracę ale tylko tyle zdążyłam zrobić.Będzie to prześliczny ptaszek .

 

Pozostało mi tylko  te hafciki oprawić i ozdobić wstążeczkami :)


Dziękuję za odwiedziny i poprzednie  komentarze.

czwartek, 02 sierpnia 2012

najwięcej czasu spędza się w ogródkach,plewiąc,sadząc,ciesząc oczy wszystkimi dobrami :)

Jeszcze przed urlopem dotarły do mnie 3 kanwy z ogródkami  naraz , więc trzeba było je natychmiast "wypielęgnować " :) :)

Pierwszy ogródek powstał na kanwie Basi ,niebiański ogród ,pełen soczystych jabłuszek :)

Plama

i z kreseczkami:)

Kolejny powstał na kanwie Brzyduli,wodny ogród z cudownie kolorową rybką ,najbardziej radosny :)

Plama

i z kreseczkami.....

Trochę się obawiam czy Właścicielce spodoba sie kolor wody ,mulinę dobrałam sama i nie wiem czy nie jest ciut za ciemna .

 

I ostatni ogród,piwny powstał na kanwie Edy :) Dobrze ,że w tych kuflach takie sympatyczne kwiatki bo samego trunku niestety nie lubię :(

Plama

i gotowe :)

 

Tym sposobem zakończyłam przygodę z ogródkami ,czekam tylko na swoją kanwę :)

 


 Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

niedziela, 29 lipca 2012

Zrobilam sobie dluzsza przerwe od blogowania,od krzyzykowania i netowania. Czasem przychodzi taki moment ,ze sie nic nie chce ,ze ma sie jakis przesyt no i chyba mnie to wlasnie dopadlo.W miedzyczasie  pourlopowalam,spotkalam sie z Rodzinka ,troche sie posmazylam na sloneczku i bylo cudownie :) 

Cudownie zaczely sie juz  pierwsze dni mojego urlopu ,pogoda dopisala  az na dobre :)  ,poimprezowalam z Tata na Jego urodzinach a nie zawsze mam taka okazje :) a zaraz nastepnego dnia spotkalam sie z.....Anka Piegucha :) :)

Zasiadlysmy sobie na miekkiej kanapie w przykinowej kawiarence ,zamowilysmy  mrozona kawe i zaczelysmy gadac ,gadac i gadac ,kawa juz sie ogrzala a my dalej gadu,gadu .Dobrze ,ze nad nami czuwala Mama Anki i sprowadzila nas na ziemie bo pewnie przegadalybysmy kolejne 5 godzin hihii.To chyba jakis swiatowy rekord ;-)  5 godzin i jedna kawa :) :) Ale co tam skoro nas nie wyrzucono to znaczy ,ze nikomu to nie przeszkadzalo a my moglysmy poruszac tematy jakie tylko nam do glowy przychodzily :) a i tak wiele nie zdazylysmy dokonczyc .Z Anka mozna gadac o wszystkim i jak super sie z Nia gada.Tym razem nie pobuszowalysmy razem po sklepach bo juz nie bylo czasu ale mam nadzieje ,ze kiedys jeszcze to nadrobimy :)

Zwyczajem jest tez ,ze przy naszych spotkaniach wymieniamy sie robotkami .A ,ze znamy sie juz troche a nawet wiecej niz troche :):)  to Anka nie miala problemu co dla mnie przygotowac i trafila ze wszystkim rewelacyjnie :) a przy tym jakosc wykonanych prezentow to juz prawdziwy majstersztyk ,Ona naprawde potrafi :)

 

 Pierwsze co Wam pokaze to wisiorki.Jeden z niebieska oczywiscie:) :) rozyczka  a drugi na czarnej kanwie z bialym motylkiem,i przy nim male wyjasnienie ,motylek wykonany jest haftem dwustronnym !!  i niezaleznie jak sie na niego patrzy wyglada tak samo :) Cudowne sa oba :)

 

Dostalam tez motylkowy pierscien,ktory zaraz wyladowal na moim palcu i nie schodzil z niego prawie przez caly urlop:) Motylek niebieski i przepiekny :)

 

 

Do calosci Ania dorzucila 2 malenkie magnesiki z niebieskimi hafcikami,alez one sa slodkie :) 

 

Wszystko w moich ulubionych kolorach ,mozecie mi wierzyc ,ze czulam sie jak w niebie :):)

Do tych wszystkich cudnosci Ania dorzucila tez mnostwo hamerykanskich  przydasiow i zestawow czym wprawila mnie w male zaklopotanie ale  rabla mi slowkiem  w ucho i musialam przestac sie klopotac hihihihi

 No ale zobaczcie same czy widzac takie cudo mozna nie pasc z wrazenia??? Ogromny zestaw z motylami ,mnostwo kolorow i zamiast kanwy -len,moj ulubiony material ostatnio:):)

 

Malenstwa tez mi sie dostaly i jakie fajne wzorki :)  Z jednym podzielilam sie z moja  Mama i u Niej sobie go zobaczycie :)

 

 

Myszowa zakladke tez mam i na plastikowej kanwie! 

 

A z przydasi : turkusowe, drewniane guziczki 

 

kawowe guziczki,ktore mi sie szalenie podobaly i Anka mnie uszczesliwila :)

 

 

i owadzie :) guziczki 

i wazki z wylupiastymi oczetami :)

i jeszcze  srebrzyste wazki :)

i piekne ,eleganckie charmsy

 

i wstazeczki niebieskosci mmmmmm.............

 

i zagubiony przydzial wstazek z zeszlego roku hihihihi

 

 

Do mojej ciagle rozrastajacej sie kolekcji Ania dorzucila  naparstki : z Detroit

z Grecji -Parga-

 

 

 

i z niebieskimi kwiatuszkami

i wszystkie razem:)

 

 

Aaaaaa i jeszcze Anka uraczyla mnie dwoma kawalami pysznej owsiankowej i bardziej owsiankowej hihihi kanwy 

 

 

Dostalam tez oryginalnego siuoxowego lapacza snow ,Anka wyjasnila mi o co w tym biega i teraz tylko snie pieknie i kolorowo :) 

Zawiesilam go sobie przy elfiku bo kolorystycznie mi pasuje :)

 

Mam  tez dwa woreczki smieci ;-) czyli kartonikow na muliny :) Mnie sie przydadza a Anka by wywalila :)

 

 

Greckie slodkosci tez znalazly sie w przeogromnej torbie :) ,byla tez Studencka czekolada i cudownie pyszne, greckie pomarancze w cukrze ,zaluje ,ze nie zrobilam zdjecia :(

 

 No to pewnie teraz troche mi zazdroscicie  ale to jeszcze nie koniec bo Mama Anki tez chyba mnie troszke lubi :) :) bo i Ona za kazdym razem podsyla mi :) swoje wspaniale wyroby :) Tym razem dostalam  od Pani Iwony 3 gazetki ale 2 zabrala mi moja Mama :) :) i niebieska ,koralikowa bransoletke ze skrzydlem aniola:) :) Pani Iwono slicznie dziekuje ,"wystapilam" w tej bransoletce na rodzinnej imprezce :)

 

 

Moja Mama tez zostala obdarowana przez Anie  a ze my bardzo solidarne i dzielimy sie przydasiami to dostalam i od Niej kilka guziczkow :)

 

 

Ja Ani podarowalam  morski hafcik na lnie  ,ktory oprawilam w ramke a za tlo uzylam dodatkowo stalowego lnu .Nie wiem jak to sie stalo ale nie obfotografowalam samego haftu a w ramce nie widac go tak dobrze .

 

 

 

 

Do tego dolaczylam mala zawieszke wykonana na tym samym lnie co hafcik .Motyw oczywiscie morski ,kilka koralikow ,ktorych Anka malo uzywa to niech ma hihihi i zlota rybka.

Kilka zdjec ze szczegolami :)

 

Zdjecia z przydasiami nie zrobilam kto chetny niech szuka u Anki na blogu :)

 

I na sam koniec tego  ogromnego wpisu szczegolne podziekowania od mojego syna Maxa  dla Anki Amerykanki :) 

Anka zawsze o Nim pamieta i nie wiem jak Ona to robi ale zawsze trafia w gust ,tym razem upatrzyl sobie opaske na reke i jak tylko wrocilam ze spotkania i wreczylam Mu ten prezencik opaska natychmiast wskoczyla na Jego reke i do konca urlopu byla prawie nie sciagana :)

Breloczek natomiast przywiesil do plecaka z ktorym wlasciwie tez sie nie rozstaje ,wiec oba prezenty trafione w dziesiatke :)

 


Jeszcze raz dziekujemy Anko i Mamo Iwono :) :),bardzo dziekujemy :)

 

P.S. Podczas urlopu nie proznowalam az tak bardzo i cos tam xxxxx  :) Pokaze w kolejnym wpisie

piątek, 06 kwietnia 2012

I do mnie splywaja juz Świąteczne Życzenia wraz z z niespodziankami ,ktorych sie nie spodziewalam ale bardzo ,bardzo mnie ucieszyly:)Pierwsze dotarly kurczaczkowe zyczenia od Pieguchy do ktorych dolaczyla przeurocze zestawy wieszaczkowe ,oba w moim guscie:) Niestey narazie jestem uziemiona i wyszywac nie moge ,zgniotlam sobie miesien w lewej rece i jest  malo co ruchoma  a robotke trzeba jakos trzymac :(  Pozostalo mi tylko czekac  az dojde do pelnej sprawnosci :) Anka jeszcze raz bardzo,bardzo dziekuje za tak cudna przesylke :)

Druga przesylka dotarla rowniez zza oceanu od Oli-Alexls. Zajaczkowa kartka jest przesliczna i wypieszczona w kazdym detalu nawet w srodku ale to pozostawilam tylko dla siebie :)

Oprocz zyczen Ola dolaczyla druga koperte a w niej trzy zajaczkowe lizaki i  tajemnicze pudeleczko,ktore nie przetrwalo dlugiej podrozy ale cenna jego zawartosc dotarla w calosci ,uffff :)

Pudeleczko skrywalo moje ulubione niebieskosci :)  i przecudny naparstek z rodzinnych stron Oli :)

Olu ,dziekuje za wszystko ,kazda niespodzianka wywolala radosc i usmiech :)

 

 

Rodzina tez o nas zadbala :) splynelo juz sporo swiatecznych zyczen  za ktore serdecznie dziekuje :)

 

 


 Dziekuje za poprzednie komentarze ,fajnie ze i Wam biscorniak sie spodobal :)

Pani Iwono jeszcze raz dziekuje  za przesliczna kartke i bransoletke :)  Czy skarga na poczcie cos da ? Nie wiem ,ale moze jednak warto to zglosic :)

piątek, 09 marca 2012

 

A taki mam dzis humor czarno -smieszny :)  Nie chce mi sie czekac z prezentacja az do konca pazdziernika bo w sumie czemu czekac :) Ladne jest to trzeba sie i pochwalic :)

Wyszyte na bialej 18-stce oryginalnymi nitkami DMC  do zszycia obu częsci uzylam rowniez swiecacej w ciemnosci nitki Coats od mojej kochanej Anki

Zawieszkę tez odgapilam od  Anki :) ,bo to Ona pierwsza zaprezentowala taki pomysl :), zrobilam warkoczyk ze swiecacej mulinki i na koncu postrzępilam w pędzelek :)

No to sobie poogladajcie przodek

i zadek ,dodatkowo przyozdobiony wkrętką pająkową :)

Probowalam zrobic tez zdjecie w ciemnosci ale nic z tego, aparat nie uchwycil nic :( a szkoda bo naprawdę fajnie swieci :)

 

I jeszcze troche z bliska i w towarzystwie uzytych swiecacych nitek :)

 


Dziękuję za poprzednie komentarze .

I jeszcze na koniec zabawa serialowa do  ktorej zaprosila mnie iss-ola

Tak naprawde ogladam tylko jeden serial niemiecki " Alles was zählt " ,reszte tylko podgladam bo to tak oczywiste tasiemce ,ze wole przy nich pozytecznie spedzac czas i pokrzyzykowac :) No i tak to podgladam : Mode na sukces w wersji polskiej i niemieckiej(chwilowo zawieszona ),Na Wspolnej,Przepis na zycie i Julka -ale to to jest tak beznadziejne ,ze az nitka sie plącze ;-) Szkoda ,ze juz nie ma Lost  bo to tez serial ,ktory ogladalam z wielkim zaangazowaniem :) Mimo ,ze jestem rozczarowana zakonczeniem to i tak, jesli tylko bedzie powtorka ,obejrze jeszcze raz :) 

 

 

 

wtorek, 14 lutego 2012

Wpadlam tylko na moment by pochwalic sie moimi walentynkowymi prezentami .Mimo ,ze swieto zapozyczone to mnie to jakos nie przeszkadza w zyciu jest malo radosnych chwil ,wiec jesli jest tylko jakas okazja to trzeba z tego korzystac :) :)

Tradycjnie jak co roku dostalam Walentynke od mojej Mamy :) :) zrobila mi cudna ,myszowa karteczke do tego dorzucila czekoladki ale te juz nie zalapaly sie do pozowania :) :)

 

Od mojego Dziecka dostalam przepiekna Walentynke w jezyku obcym :) :)

 

oraz wlasnorecznie uszyte filcowe serduszko :) ,zna sie Dziecko na kolorach,prawda?:) :)

 

 No i na koniec Walentynka od Osobistego Meza :) :) zapachowe kwiatki ,zapachowa swieczka i plyta ,klimatycznie i pachnaco :)

 

Dziekuje wszystkim moim Walentynkom za tak wspaniale prezenty :) :)


A Wam Wszystkim za poprzednie komentarze :) :) i witam nowe Kolezanki :)

wtorek, 07 lutego 2012

Zima rozgoscila sie na dobre ,siarczysty mroz trzyma ostro i sprawil ,ze owinieta w koc wiecej przesiaduje na kanapie i macham igla :) Pokonczylam kilka zarzuconych prac i moge sie Wam nimi pochwalic :) Ciagnie mnie ostatnio do ptaszorkow ,tego cudownego ,czerwonego Kardynałka dostalam od Ani . Forma juz znana czyli jak ja to nazywam "szmatka" na wieszaczku :) :) swietnie sie wyszywa i wykancza te malenstwa.

Kardynałka przedstawiam Wam w dwoch wersjach dla tych co zime kochaja :

 

i dla cieplolubow ,czyli takich jak ja :):), wiosennie przy oblednym zapachu bialego hiacynta

 

i klika szczegolow

 

 


 Serdecznie dziekuje ,za tak liczne odwiedziny i komentarze i witam nowe Kolezanki :)

Gość: chwilowo domatorka   juz pisalam do Ciebie na moim blogu ale nie odezwalas sie :(  Chetnie podziele sie wzorami ale musisz mi podac swoj adres albo Ty do mnie napisz . Kontakt do mnie Damar5      

joannabis i anenia-vladona   chcialam Was odwiedzic ale nie wyswietla sie zawartosc Waszych blogow :( bardzo mi przykro ale  nie moge poogladac Waszych prac :(

 

 

czwartek, 02 lutego 2012

W koncu nadeszla , mrozna z odrobina sniegu i sloneczna ,czyli taka jaka jeszcze znosze :) Niestety  tez i wieje i przy -10 daje sie mocno we znaki ,o dlugich spacerach mozna zapomniec ,nawet dziesieciominutowe wyjscie po dziecko do szkoly przyprawilo mnie o rozowe poliki i czerwone uszy ,znak trzeba czape z szafy wyciagnac hehe No coz pogody wybrac sobie nie mozemy ale za to hafty juz tak :) Jeszcze przed swietami kupilam zestaw Dimensions z ptaszkami ,znakomicie "wbily" sie w tematyke :) Tak mi spieszno bylo ,ze zdjecia bez backstichy nie zrobilam  ,przechodze zatem od razu do rzeczy i gotowy haft pokazuje :) Po raz pierwszy robilam backstiche 5-cioma niteczkami roznych kolorow i powiem szczerze ,ze calkiem fajny efekt :)Same zobaczcie :) Zdjecia troche przyduze ale tak musi zostac bo na moim laptopie malo co widac a tez musze miec jakas przyjemnosc z ogladania :) :)

i w passepartout

i w ramie (zdjecia tragiczne ale ladniejszych nie potrafie hehe)


Dziekuje za mile slowa n/t ogrodkow i czekam na nastepne RR :)